"Obu [Kierkegaard i Nietzsche], świadomym swej prawdy, wydaje się podejrzana ta prawda w jej bardziej naiwnej postaci, jaką prezentuje wiedza naukowa. Nie wątpią w metodyczną poprawność pojmowania naukowego. Ale w Kierkegaardzie budzą zdziwinienie uczeni profesorowie: zwykle żyją i umierają w iluzji, że nadal będzie tak samo i gdyby dane im było żyć dłużej, wtedy w ciągłym, niezakłóconym procesie ich pojmowanie wzrastałoby coraz bardziej; nie osiągają tej dojrzałości, w któej nadchodzi punkt krytyczny, gdy następuje zmiana, gdy nabiera znaczenia to, by odtąd w pogłębiającym się rozumieniu coraz wyraźniej uświadamiać sobie, że jest coś, czego nie da się zrozumieć. Dla niego najstraszniejszy sposób bycia [polega na] oczarowaniu całego świata własnymi odkryciami i własną przenikliwością, na wyjaśnieniu całej natury i niezrozumieniu siebie samego."
K. Jaspers
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz