sobota, 21 czerwca 2014

status poznawczy teorii


Naiwny realizm 
Jest to stanowisko "ludzi z ulicy" (ale także niektórych filozofów), wkłonnych utrzymywać, że "jest tak , jak nauka mówi". A więc atomy, hiperony, kwarki, fale elektromagnetyczne, krzywizna czasoprzestrzeni itp. istnieja tak jak krzesła, stoły, kamienie, które "bezpośrednio widzimy".


Fenomenalizm
Fenomeny można ustalić raz na zawsze, teorie natomiast są tymczasowe i mają jedynie wartość psychologiczną, porządkującą lub organizującą. Teorie nie informują więc o świecie, lecz spełniają tylko funkcję pomocniczą w stosunku do fenomenów.


Instrumentalizm
Teorie naukowe są tylko logicznym narzędziem, służącym do organizowania doświadczeń i porządkowania praw. Nie ma zatem sensu pytać, czy teorie są prawdziwe, czy fałszywe. Mogą one tylko lepiej lub gorzej spełniać swoje funkcje logicznego narzędzia.


Antyrealizm
Teoretyczne konstrukcje wychodzące poza fenomeny "kłamią", tzn. są naszymi tworami, nie odpowiadającymi żadnej rzeczywistości. Co więcej, gdyby nawet te twory jakoś odpowiadały rzeczywistości nie mielibyśmy możliwości stwierdzenia tego.

Nancy Cartwright, zwolenniczka antyrealizmu w filozofii nauki, utrzymuje, że im jakieś twierdzenie naukowe jest bardziej wyjaśniające, tym bardziej jest fałszywe.
Twierdzi, iż jej poglądy wywodzą się z inspiracji Arystotelesowskich, to znaczy z "wiary w bogactwo i różnorodność konkretów i indywiduów". Pisze ona "Rzeczy są tak zrobione, by nie wyglądały tak samo tylko wtedy, gdy nie przypatrujemy się im zbyt dokładnie."


Realizm naukowy
Teorie fizyczne rzeczywiście informują nas o świecie, choć z pewnością świat nie jest dokładnie taki, jak go przedstawiają teorie, a zatem informacje naukowe trzeba brać "na serio, ale nie dosłownie".
Naukowy realizm nie oznacza założenia, że obiekty mikroświata (np.elektrony czy kwarki) istnieją tak samo jak obiekty makroskopowe (np. ten monitor), ani nawet założenia, że obiekty mikroskopowe w ogóle istnieją. Teza naukowego realizmu stwierdza jedynie, że istnieje coś, co zasługuje na miano "obiektywnej rzeczywistości" i że teorie współczesnej nauki trafnie tę rzeczywistość przybliżają.
Jak pisał Ernan McMullin "Podstawowym roszczeniem realizmu naukowego jest twierdzenie, że coś takiego jak byty i struktury postulowane rzez daną teorię rzeczywiście istnieją."
Co więcej, twierdzenie, że rzeczywistość składa się z "obiektów", nie jest częścią naukowego realizmu. Teza naukowego realizmu chętnie wiąże się z postulatem wyjaśniania strukturalnego, a to sugerowałoby, że rzeczywistości należy przypisywać raczej status struktury, niż zbioru obiektów.


Ja
Gdzieś pomiędzy antyrealizmem, a realizmem naukowym. Z przekonaniem, że nauka/teoria jest językiem wyrazu rzeczywistości i sposobem jej postrzegania.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz